|
Autor (me: how)
Jaki? czas temu obieca?em wrzuci? na forum nazwy produktów - zwyci?zców testu, którego wyniki opublikowa? niemiecki AutoBild w zesz?ym roku. Poniewa? otrzyma?em kilka maili od zainteresowanych profesjonaln? konserwacj?, odszuka?em i przet?umaczy?em tekst dot. wspomnianego testu. Jego autorem jest Gerd Cordes, dziennikarz, pasjonat i cz?owiek, który zagadnieniu korozji w oldtimerach po?wi?ci? ?adnych par? lat ?ycia.
Tajemnica d?ugowieczno?ci i doskona?ego stanu egzepmlarzy z mobile.de czy ebay.de to zas?uga takiej w?a?nie konserwacji przeprowadzanej regularnie co kilka lat. Nie wyobra?am sobie tak?e zastosowania jakiego? pó??rodka po obudowaniu auta od pocz?tku, wi?c mam nadziej?, ?e informacje ni?ej zawarte Was zainteresuj? i pozwol? unikn?? niemi?ych niespodzianek w najbli?szej przysz?o?ci. Oto ten tekst:
Problem korozji w samochodzie mo?na skutecznie rozwi?za?, je?li u?wiadomimy sobie sk?d si? ona bierze. A powody jej wyst?powania s? zawsze takie same: Auta z nadwoziem samono?nym rdzewiej? w kierunku od wewn?trz na zewn?trz. Dlatego zewn?trznie zadbane auto z l?ni?cym lakierem nie zawsze jest wolne od korozji, poniwe? w pierwszej kolejno?ci rdzewiej? miejsca których nie wida?: profile zamkni?te.
Kwestia, czy auto by?o regularnie myte, czy te? nie, mo?e nie mie? tu istotnego znaczenia. O ?ywocie samochodu decyduje stan w?skich i pozaginanych zamkni?tych elementów karoserii. Po pierwsze ju? fabrycznie mog? one nie by? dostatecznie dobrze chronione, po drugie to w?a?nie w tych miejscach zbiera si? zabójcza mieszanina brudu, wody i soli.
Pierwsze próby...
Ju? podczas sudiów temat korozji przyprawia? mnie o ból g?owy. Przez trzy lata w weekendy zajmowa?em si? odbudow? Fiata 850 Spider z roku 1968, który w zasadzie nadawa? si? ju? tylko na z?omowisko. Poniwea? przy konserwacji w pewnym stopniu ju? zardzewia?ych od wewn?trz profili nie chcia?em zda? si? tylko na jeden produkt, postanowi?em kupi? i przetestowa? kilka. W swoim ogrodzie ustawi?em wypiaskowane od wewn?trz puszki z przewierconymi ?ciankami. Ró?ne ?rodki wtryskiwa?em do lekko br?zowawych ju? wn?trz puszek zachowuj?c przy tym ?ci?le zalecenia producentów podane na opakowaniach.
Pierwsze rozczarowanie...
Po otwarciu opakowa? na wiosn? rozczarowanie by?o naprawd? du?e. Nawet markowym produktom na bazie wosku polecanym w fachowej prasie nie mo?na zawierzy?. Moje przypuszczenia by?y nast?puj?ce: substancje oparte na wosku zawieraj?ce rozpuszczalniki po kilku miesi?cach wysychaj?. Na zabezpieczonej powierzchni tworz? si? drobne p?kni?cia przez które woda ma bezpo?redni kontakt z blach?. Nic zatem z tego dobrego nie b?dzie, a ju? na pewno nie dla mojego leciwego Fiata. Pomimo, ?e jego remontowanie zako?czy?em ju? jaki? czas temu, to profile w dalszym ci?gu pozostawa?y niezabezpieczone i nadal korodowa?y Nie chcia?em, aby lata pracy posz?y na marne, wi?c w deszczowe dni odstawia?em auto do gara?u.
Olej silnikowy - sposób na rdz?...?
Poniewa? z moich obsewrwacji wynika?o, ?e produkty woskowe nadaj? si? tylko do zabezpieczania pojazdów nowych, absolutnie wolnych od korozji, zacz??em eksperymentowa? z olejem silnkowym. W poruwnaniu do wosków ma on wiele zalet: wykazuje ?wietne w?a?ciwo?ci penetruj?ce i dociera w najdalsze i najtrudniej dost?pne zakamarki profili. Produkty rzadkie docieraj? naprawd? wsz?dzie, aby tam chroni? metal przed rdz?. Poza tym nie zawieraj? rozpuszczalników, dzi?ki czemu nie wysychaj? tak szybko.
Po kilku nast?pnych miesi?cach mój test wykaza?, ?e i oleje nie s? w tym wzgl?dzie perfekcyjne. Powoli ale skutecznie film olejowy wyp?ukiwany by? przez wod? dostaj?c? si? do wn?trza puszek. Ale wiedzia?em ju? czego musz? szuka?: idealnego po??czenia zalet wosków (grube warstwy) z zaletami olejów (doskona?e w?a?ciwo?ci penetruj?ce), które w efekcie da?oby niep?kaj?c? z up?ywem czasu pow?ok?.
A mo?e przygotowa? mieszank? samemu?
Próby samodzielnego stworzenia takiej mieszanki, która zostala przed rozprowadzeniem podgrzana i rozrzedzona tak?e zawiod?y. Uzyskana pow?oka dobrze co prawdda przenika?a w miejsca trudno dost?pne i wykazywa?a pewne w?asciwo?ci ochronne, ale jak si? pó?niej okaza?o daleko jej by?o do dobrego ?rodka antykorozyjnego. Jak tylko s?o?ce mocniej przy?wieci?o i moje puszki si? nagrza?y, mikstura najzwyczajniej sp?yn??a po ?cianch testowych puszek. P?yn zbiera? si? na ich dnie zatykaj?c wywiercone przeze mnie otwory odp?ywowe dla wody. By?o wi?c jasne, ?e bez poprawienia przylegania warstwy ochronnej do blachy i bez dodatków o dzia?aniu czysto antykorozyjnym, nie mam co marzy? o dobrej ochronie.
Pierwszy artyku? na temat "Ochrona antykorozyjna w Saabie 900" ukaza? si? w czasopi?mie wydawanym dla cz?onków klubu Saaba. Pomimo, ?e ju? od lat pracowa?em jako dziennikarz, moje weekendy sp?dza?em w dalszym ci?gu na rozkr?caniu i zabezpieczaniu Saabów.
Pierwszy du?y test dla programu telewizyjnego
W po?owie lat 90-tych rozpocz??em przygotowania do nowego testu: dla programu telewizyjnego Faszination Oldtimer postanowili?my przetestowa? 15 ró?nych ?rodków antykorozyjnych do profili zamkni?tych. Za pojemniki testowe pos?u?y?y i tym razem blaszane puszki. Aby ró?nice pomi?dzy poszczególnymi produktami by?y bardziej widoczne, puszki po zabezpieczeniu ich od wewn?trznej, lekko podrdzewia?ej strony ustawili?my na pó?tora roku na wilgotnym i trawiastym pod?o?u. Na przyk?adzie mojego Fiata prezentowali?my widzom jakie szkodzy wyrz?dza rdza pod b?otnikami wewn?trznymi i w profilach zamkni?tych. Przy pomocy cienkiego endoskopu umieszczonego na gi?tkim mocowaniu badali?my zaatakowane profile. Pó?torametrowy przyrz?d pokaza? jakie mog? by? skutki z?ego doboru substancji antykorozyjnych: gruba na kilka centymetrów warstwa zabezpieczenia woskowego wymiesza?a si? z kurzem, piaskiem i brudem ulicznym. Idealne wprost warunki dla rozwoju rdzy, poniewa? w takim otoczeniu wilgo? utrzymuje si? przez bardzo d?ugi czas.
Wynik po 18 miesi?cach oczekiwa? nie by? zadawalaj?cy: Tylko kilka z testowanych ?rodków mo?e powstrzyma? rozwój korozji.
?rodek idealny
Ten prosty test pokaza? tak?e wyra?nie jakie wymagania stawia? nale?y preparatom antykorozyjnym, które maj? s?u?y? do zabezpieczenia samochodu u?ywanego, a s? to:
- wysokie w?asno?ci penetruj?ce, przenikalno?? do miejsc trudnodost?pnych: szpar i zagi?? profili - odporno?? na p?kanie i starzenie si? pow?oki - dobra przyczepno?? do blachy, nawet w upalne dni - i co najwa?niejsze: antykorozyjne dzia?anie, nawet na zaatakowanym ju? pod?o?u
D?u?szy, wi?kszy, lepszy, czyli nowy test dla magazynu AutoBild i programu telewizyjnego Ratgeber Technik sieci ARD
Po fali krytyki ze strony producentów testowanych ostatnim razem produktów i w zwi?zku z zarzutami, ?e test nie odzwierciedla? warunków w jakich ?rodki te dzia?aj? w praktyce w roku 1998 przygotowa?em nowy, d?ugodystansowy test. Tym razem testowali?my ?rodki zabezpieczaj?ce i odrdzewiacze przeznaczone dla majsterkowiczów, ale kilka z nich sprzedawanych jest tak?e jako produkty do u?ycia przy zabezpieczaniu samochodów, wi?c wyniki testu b?d? tak?e w tym przypadku interesuj?ce.
W tym samym czasie wspólnie z moim koleg? z czasopisma AutoBild przygotowali?my osobny projekt, czyli test po?wi?cony zastosowaniu zabezpiecze? antykorozyjnych tylko w motoryzacji.
Kompetentni partnerzy w najbardziej wiarygodnym te?cie wszechczasów
Ch?? wsparcia naszego projektu zg?osi? wydzia? zajmuj?cy si? ochron? antykorozyjn? Urz?du ds. Bada? i Kontroli Materia?ów z siedzib? w Berlinie (BAM). Wreszcie pojawi?y si? szanse na przeprowadzenie bada? „w warunkach maksymalnie zbli?onych do rzezczywistych” i niemo?liwe ju? b?dzie podwa?enie wyników testu.
Do przeprowadzenia obu do?wiadcze? pozyskali?my kompetentnych partnerów. Test dla telewizji przeprowadzi? renomowany Instytut ds. Bada? nad Ochron? Antykorozyjn? z Drezna, a do bada? samochodowych jako partnera wybrali?my Wydzia? Chemii Uniwersytetu w Oldenburgu.
Warunki zbli?one do rzeczywistych
Test na oldenburskiej uczelni mia? da? jasn? odpowied? na nast?puj?ce pytanie: co mo?e zrobi? w?a?ciciel u?ywanego samochodu, aby powstrzyma? ju? wyst?puj?c? w profilach korozj?. Które ?rodki spe?ni? swe zadanie? T?uszcze, woski a mo?e w?a?nie uniwersalne odrdzewiacze przeznaczone dla majsterkowiczów?
Warunki testowe przygotowane zosta?y bardzo skrupulatnie: pojemniki s? teraz w kszta?cie progu samochodowego i maj? d?ugo?? ok. 60 cm, od wewn?trznej strony widoczny jest rdzawy nalot. Istotna ró?nica w stosunku do poprzednich testów polega na tym, ?e w okresie zimowym do pojemników wstrzykiwany b?dzie regularnie czteroprocentowy roztwór soli. Ta s?ona mgie?ka z powodzeniem b?dzie imitowa? na przyuczelnianej ??ce warunki jakie panuj? na drogach i autostradach.
Aby wykluczy? przypadkowo?? dla ka?dego z testowanych produktów przewidzieli?my trzy pojemniki. Ka?dy z nich otworzymy i ocenimy po up?ywie roku.
W czasie tych trzech lat, kiedy to pojemniki sta?y na polu, publikowa?em artyku?y dotycz?ce testu. Regularnie, wraz a koleg? odwiedzali?my uczelni? w Oldenburgu. Czasem tylko po to, ?eby zajrze? endoskopem do wn?trza 20 profili, a raz w roku, aby otworzy? wszystkie i zabra? je do Hamburga celem dokonania dok?adnej oceny. I tym razem endoskop okaza? si? bardzo pomocny. Na d?ugo przed wyst?pieniem perforacji mogli?my dok?adnie ?ledzi? rozwój korozji wewn?trz i dokonywa? wst?pnych ocen i porówna?.
Wyniki
Wynik po trzech latach bada? jest jednoznaczny. Miejsce 1. i 2. dla t?uszczy antykorozyjnych. Oba produkty pochodz?ce z ma?ych firm s? znane tylko w ?rodowisku pasjonatów i hobbystów. Zabezpieczone markowymi woskami, olejami i odrdzewiaczami profile by?y tak silnie skorodowane, ?e trzeszcza?y przy podnoszeniu. Niektóre z nich po prostu rozsypywa?y si? w r?kach.
Miejsce 1. - Korrosionsschutzfett, producent: Mike Sanders
To produkt opracowany przez budowniczego karoserii, in?yniera i restauratora zabytkowych samochodów z landu Schleswig-Holstein. Przed zastosowaniem musi zosta? podgrzany do temperatury 110 st. C. Sanders sprzedaje tak?e osprz?t: garnki oraz pistolety z pojemnikiem utrzymuj?cym wysok? temperatur? preparatu podczas procesu nakladania. Test wykaza? wy?mienite dzia?anie antykorozyjne i bardzo dobre w?a?ciwo?ci penetruj?ce. Po trzech latach nie strwierdzili?my rys na pow?oce. T?usty film pozostawa? przez ca?y czas na swoim miejscu. Wynik w te?cie: wzorowy.
Miejsce 2. - Siegafett, producent: Gerd Monnich
Tak?e drugie miejsce dla produktu t?uszczowego. To równie? kompozycja w?asna w?a?ciciela salonu samochodowego Citroena z Fryzji, znana i ceniona w?ród w?ascicieli oldtimerów z rejonu pó?nocno-zachodnich Niemiec. Po trzech latach pod warstw? ochronn? pojawi?a si? lekka korozja, a szary na pocz?tku t?uszcz zmieni? w niektórych miejscach barw? na br?zow?. Miejscami solanka wyp?uka?a film, jednak mimo to, w porównaniu do wi?kszo?ci wosków preparat stanowi dobr? ochron?.
Podsumowanie:
-test wykaza?, ?e profesjonalnie przygotowane preparaty na bazie t?uszczy mog? da? bardzo dobre rezultaty. Aby dobrze rozprowadzi? warstw? ochronn? nale?y jednak u?y? odpowiedniego sprz?tu -w warunkach zbli?onych do rzeczywistych, czyli przy dzia?aniu solanki na ju? lekko skorodowany materia? stwierdzi?em s?abe, d?ugofalowe dzia?anie ochronne wosków, szczególnie w miejscach trudnodost?pnych -produkt woskowy o nazwie Teroson HV 400 uzyska? 3. miejsce i okaza? si? najlepszy z tej grupy dystansuj?c wyra?nie rywali. -uniwersalne odrdzewiacze okaza?y si? absolutnie nieskuteczne, zarówno w te?cie samochodowym jaki i badaniach dla ARD.
Tutaj plan konserwacji dla modelu W123 sedan i model T:
Kolega Colos rozszerza temat:
Je?li chodzi o ?rodek do konserwacji profili zamkni?tych to jednym z najlepszych w Europie i ?miem twierdzi? , ?e nie tylko jest ?rodek Firmy Teroson Terotex HV 400. (...) Jest to specyfik drogi.
Mo?na zastosowa? ?rodek firmy VOSS dost?pny w sklepach CSV który nazywa si? ML TRANSPARENT w opakowaniach 1,0 l. (nie daj si? namówi? na opakowania 0,5 l w sprayu, jest tylko pó??rodek jak ka?dy produkt w sprayu). ML-a dostaniesz bez problemu w ka?dym sklepie CSV. Pami?taj o tym , ?e konserwacja profili zamkni?tych (t?usta konserwacja) jest wykonywana na samym ko?cu po lakierowaniu!!!
Je?li chodzi o zabezpieczenie wymienianych elementów i podwozia procedura wygl?da tak: Wszystkie elementy wymieniane nale?y wyczy?ci? do "go?ej" blachy. Moim zdaniem równie? te kupione - nowe (czarne) . Je?li by?y wstawiane reperaturki nale?y wyczy?ci? wstawione reperaturki i miejsca s?siaduj?ce z nimi (tam gdzie pow?oka zosta?a zniszczona w wyniku wysokiej temperatury od zgrzewania czy spawania). Dotyczy to równie? progów i miejsc gdzie zosta?y przyspawane. Czy?ci? nale?y papierem ?ciernym SIA P120 je?li b?dziesz robi? to r?cznie , je?li maszynowo mo?e by? P100 , a nawet P80. Polecam materia?y ?cierne SIA poniewa? znam je dok?adnie i wiem jakie pozostawiaj? rysy , a te zbyt g??bokie pojawi? si? w pó?niejszym czasie na lakierze nawierzchniowym. Je?li dopatrzysz si? ubytków zabezpieczenia fabrycznego podwozia (odpryski konserwacji i ogniska korozji) To wyczy?? to miejscowo do "go?ej" blachy. Je?li b?dziesz mia? wyczyszczone ju? wszystko nale?y to dobrze odt?u?ci? jakim? agresywnym zmywaczem silikonowym (w RM-e nazywa si? PK 900). Na tak przygotowane miejsca nale? na?o?y? grunt antykorozyjne (w miejsce fabrycznej kataforezy) . Polecam grunt firmy RM , który nazywa si? EUROXY. Utwardzacz nosi tak? sam? nazw?. Do kompletu nale? doda? 40% rozcie?czalnika FR 500. Euroxy jest ?rodkiem drogim ale bardzo wydajnym!!! Je?li auto naprawia?e? cz??ciowo to wystarczy Ci z powodzenie 0,5 l w komplecie (tzn. 0,5 l gruntu Euroxy , 0,25 l utwardzacz Euroxy i 0,2 l rozcie?czalnika FR 500) . Je?li po??czysz te wszystkie produkty masz jakie? 7 do 8- miu godzin na to ?eby nanie?? to na oczyszczone elementy. Nanosi si? to pistoletem lakierniczym najlepiej z dysz? 1,4 mm tylko w jednej cieniutkie warstwie. Po oko?o 35-40 minutach mo?esz przyst?pi? do nanoszenia kolejnych pow?ok.
Na podwozie w zagruntowane miejsca Terotex 3000 w wersji drogiej lub KS 1000 w wersji ta?szej (ten drugi ?rodek dostaniesz w sklepach CSV) , na pozosta?e cz??ci karoserii np. szpachl? lub podk?ad. Je?li czas od na?o?enia Euroxy przekroczy 40 minut to przed nak?adaniem kolejnych pow?ok na elementy karoserii (poza pod?og?) powierzchni? nale?y zmatowa? w?óknin? 320 (bordow?).
Jeszcze jedna bardzo wa?na sprawa. Wszystkie spawy na reperaturkach musz? by? koniecznie ci?g?e!!! Blacharz nie b?dzie chcia? tego zrobi? t?umacz?c si? , ?e je?li zrobi ci?g?y spaw to blacha si? mocno zniekszta?ci ("pofaluje si?") i b?dzie mia? racj?. Tylko nie tak do ko?ca. Poniewa? mo?na pospawa? spawem ci?g?ym przynajmniej na dwa znane mi sposoby i blacha si? nie zniekszta?ci. Pierwszy z nich polega na tym , ?e spawa si? punktów co oko?o 8 do cm , nast?pnie odczekuje si? a? blacha ca?kiem wystygnie i spawa si? punktowo po ?rodku powsta?ych odcinków. I znowu czeka si? do ca?kowitego wystygni?cia blachy i znowu spawamy punktowo po ?rodku powsta?ych odcinków. T? czynno?? nale?y powtarza? tak d?ugo a? powstanie ci?g?y spaw. Jest to pracoch?onne i czasoch?onne ale niestety konieczne. Drugi sposób jest zdecydowanie krótszy ale wymaga spr??onego powierza. Jest ono potrzebne do ch?odzenia spawów co znacznie skraca ten proces. (...)
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu... |